Wino domowe krok po kroku

​Produkcja domowego wina to wyjątkowa sprawa. Takie wyroby na własny użytek, to pasja Polaków od pokoleń. Każdy pamięta jakiegoś wujka, który rozstawiał w piwnicy balon, w którym z wolna fermentowała bliżej nieokreślona mieszanka owoców. Potem jedni musieli obejść się smakiem, a inni podkradali małe co nieco i mogli spróbować mniej lub bardziej słodkiego wina.

Dziś sprawa jest już znacznie łatwiejsza. Nie musimy bazować na ogólnikach przekazywanych drogą pantoflową. Mamy dobrej jakości drożdże, które będą dedykowane do konkretnego wina, a mieszanka owoców to dobrze zbilansowany moszcz, a nie zbieranina z aktualnych płodów z ogrodu. Oczywiście wina dziadka miały w sobie to coś, taką nutę nieprzewidywalności. Jednak teraz możemy stworzyć dokładnie takie wino, jakie nam będzie smakować.

Oczywiście, zanim napijemy się tego wina, będziemy potrzebować kilku niezbędnych rzeczy. Nie obejdzie się bez wyżej wymienionego balona. Na początek wystarczy nam o pojemności od 5 do 10 litrów. Musimy przy tym pamiętać, że możemy zapełnić go jedynie do sześćdziesięciu procent wysokości. Jeżeli przekroczymy tę wartość, możemy mieć problem z wypływającą pianą, która pojawia się w pierwszej, burzliwej fazie fermentacji drożdży. Ze sprzętu bardzo przydatna będzie prasa do owoców, kilka rurek do odciągów, kilka wiaderek, rurka fermentacyjna, drożdże i oczywiście receptura. Bardzo przydatne będzie także zacienione, ciche i stabilne termicznie miejsce. Szczególnie jeżeli weźmiemy pod uwagę, że drożdże preferują spokój i odpowiedni czas. Zbędna ekspozycja na światło, przegrzanie, wychłodzenie, wilgoć albo bakterie mogą spowodować zaburzenie, albo nawet przerwanie fermentacji drożdży, co jest tożsame, w wielu wypadkach, z zepsuciem wina.

Niebagatelne znaczenie ma dobranie drożdży. Z jednej strony powinniśmy ocenić, jak mocne powinno być nasze wino, z drugiej, jaki pokarm mamy drożdżom do zaoferowania. Te pożyteczne mikroby w zależności od odmiany znoszą nawet do kilkunastu procent stężenia alkoholu w fermentującej mieszance. Inne więc będą drożdże do win typu porto, a inne do lekko musujących cydrów. Drożdże, tak jak ludzie, często wymagają suplementacji. Zwłaszcza jeżeli będziemy je dokarmiać owocami z naszych ogrodów. Musimy pamiętać, że pomimo zmian w klimacie, nasze rodzime winogrona zawsze będą miały mniejszą zawartość cukru niż te same owoce zbierane na Sycylii. Nie ma w tym nic złego. Wystarczy kupić odpowiednią odżywkę i podziwiać proces fermentacji.

Trwać on może od kilku do kilkunastu dni. Wszystko zależy od wina, jakie chcemy wyprodukować. Cydry potrzebują mniej czasu, a wręcz jest to niezbędne, żeby przerwać fermentację w odpowiednim momencie. Inaczej nie uzyskamy przyjemnego musującego wina. Czerwone wino potrzebuje więcej czasu, żeby dojrzeć. Zwłaszcza gdy jest wytrawne. Wybór przepisu będzie kluczowy na początku. To on warunkuje drożdże, których użyjemy, owoce, które przetworzymy o odżywki, którymi będziemy suplementować. Cały proces po fermentacji też jest znaczący. Bo na odciągnięciu wina z balonu produkcja wina się nie kończy. Te elementy często były pomijane przez naszych wujków. Wino już miało woltaż, często nawet smakowało całkiem nieźle. Zwykle było delikatnie mętne i gdzieniegdzie pływały resztki osadu. Dziś już wiemy, że wino po zakończeniu fermentacji musi swoje odleżeć.

Leżakowanie wina możemy podzielić na dwa etapy. Pierwszy z nich skupia się na odłączeniu nadmiaru osadu z łyny, drugi pozwala dojrzeć naszemu produktowi.

Po odciągnięciu wina z balonu powinniśmy je umieścić w butelkach lub słojach o pojemności od 2 do 4 litrów. Następnie powinny zostać odstawione na kilka dni. W tym czasie osad osiądzie na dnie, pozostawiając klarowne wino. Wiele osób tuż po odciągnięciu wina z balonu dodaje mieszanki kończące fermentację, która de facto zabija pozostałe drożdże. Fermentacje wewnątrz butelek może być tragiczna w skutkach. Po pierwsze zmienia smak wina po butelkowaniu, po drugie może doprowadzić do niekontrolowanego odkorkowania wina, a nawet rozsadzenia butelek. Druga faza to już leżakowanie właściwe. Klarowne wino powinno leżeć w taki sposób, aby korek znajdował się pod powierzchnią. Oczywiście wszelkie wytyczne dotyczące stałej temperatury, wilgotności, ekspozycji na światło muszę skrupulatnie dotrzymywane. W tym momencie wino powinno zostać zamknięte w piwnicy.

Podsumowując: domowe wino jest w zasięgu absolutnie każdego, kto posiada choć odrobinę przestrzeni, rozsądku i wytrwałości. Wszystko zbiega się do przestrzegania jasnych i ostro zakreślonych zasad. Mając je ciągle w pamięci, bez problemu stworzymy co najmniej dobre wino. Jeśli chodzi o zaopatrzenie się w odżywki, akcesoria i cały ogólno pojęty sprzęt do produkcji wina to odsyłam do profesjonalnych stron internetowych. Jedną z nich jest alembik.eu — na niej zwykle kupuję i się nie zawiodłem. Na tej stronie wszystko jest dobrze pogrupowane, można znaleźć przejrzyste porady, a oferowany towar nadaje się do produkcji wina zdecydowanie lepiej niż niewiadomego pochodzenia bazorowe gadżety. Udanej produkcji wina!

Zobacz również

Kontakt

Tel: 806 978 547

E-mail: kontakt@portopraga.pl

Zawsze chciałeś spróbować samemu zrobić wino, liker albo cydr? Na nasze stronie znajdziesz porady dotyczące zarówno przygotowania alkoholu jak i akcesorii niezbędnych do jego wykonania.