Zanim Marcin Wojtczak zdecydował się zamieszkać na stałe w Warszawie i objąć szefostwo kuchni w Porto Praga, nie było siły, by go zatrzymać. Tuż po maturze ten niespokojny duch – smakosz, esteta i pasjonat gotowania – wyruszył w daleką podróż. Bajeczne krajobrazy i niezwykli ludzie, zamorskie aromaty unoszące się nad paleniskami i splendor salonów w europejskich stolicach – wszystko to mogłoby posłużyć za scenariusz emocjonującego filmu drogi.
Wojtczak żył swoją podróżą. Imał się różnych zajęć. Nie podejrzewał, że o jego przeznaczeniu zadecyduje kulinarny talent, którym od młodych lat zaskakiwał najbliższych. Zaczęło się w Salonikach – mówi w wywiadzie. – Znaleźliśmy tam z kumplem pracę przy zbiorze brzoskwiń. Jakoś nam się nie podobało. Po dwóch tygodniach najęliśmy się w miejscowej tawernie. Nasz szef Nikos wiedział dosłownie wszystko o ośmiornicach! Z kolei jeden wiekowy mistrz z San Sebastián… – kucharz snuje barwną opowieść, przywołując pamięć swoich mistrzów.
Na długiej liście miejsc, gdzie pracował i odbywał szkolenia, figurują zarówno nazwy egzotyczne, jak i najbardziej renomowane europejskie restauracje, w których stoliki rezerwuje się z przynajmniej miesięcznym wyprzedzeniem, choćby L'Escargot w Londynie.
Dziś, jako specjalista zasługujący na miano jednego z najlepszych kucharzy w Warszawie, pełnymi garściami czerpie ze swojego doświadczenia. Lubi zaskakiwać gości nowymi rozwiązaniami – prostą sałatkę przybiera egzotycznym kwiatem, jak nikt przyrządza rybę papuzią i trufle. Słusznie określa się go artystą.
2012-01-09 /
Walentynkowe warsztaty kulinarne
13, 14 oraz 15 lutego zapraszamy na wyjątkowe, walentynkowe lekcje gotowania. (...)
Porto Praga to idealne miejsce na organizację wszelkiego rodzaju wydarzeń: spotkań biznesowych, kolacji okolicznościowych oraz dużych bankietów.
Zapraszamy do kontaktu z naszymi Event Managerami, którzy szczegółowo omówią Państwa potrzeby i oczekiwania. (...)